Mniej więcej od tygodnia zabieram się do napisania nowej notki, ale jakoś weny mi brak xD Cóż, wakacje rozleniwiają człowieka pod każdym względem...
Moja mamuśka miała urlop przez ostatnie 2 tygodnie i dopiero dzisiaj znów mogę zarzyć wolności :D No bo z jednej strony fajnie jak jest w domu, no ale to mi siła rzeczy rozwala cały plan dnia. Mniejsza z tym, że w tym planie nic konkretnego nie ma... Rozkład dnia - to już lepiej powiedziene xD No ale - z jednej strony święty spokój, no ale z drugiej to znowu sama siedzę, bo Sławek (moj brat) oczywiście gdzieś polazł... Tak więc siedzę i gadam z Jarkiem. To jest duży plus tej całej sytuacji... ]:->
Tylko że on ma ostatnio problemy i przez to ja też się martwię... trudno jest patrzeć jak coś się dzieje, a ty w sumie nic z tym nie możesz zrobić... Ehhh... Bozia mnie skrała chyba, bo ja się wciąż martwię tymi moimi cholerami... Ostatnio ich prawie wogóle nie widuję. Ciekawe co u nich... Mam tylko nadzieję, że nic głupiego nie wykombinuja przez te wakacje...
Nie chce mi się pisać... Siły witalne mnie opuściły, a pogoda za oknem wpędza mnie w depresję ;p
komentarze (4) | dodaj komentarz